deszczowy poranek

Publié le par cagliostro

Co za piekny deszczowy ( ale ciepły ) amsterdamski poranek !!!

Wyszedłem wczoraj z pracy w wyjątkowo dobrym nastroju... [a raczej w kompletnej euforii]. Zamiast do domu poszedłem w kierunku centrum [szkoda, że sklepy zamykają tutaj po 18. Zdążyłem tylko zajrzeć do H&M i kupić sweter ... w końcu treba jakoś w czwartek wygladać ;) ].
Później postanowiłem odwiedzić sklep z piwami [ Jest ich kilka w Amsterdamie ]. Udało mi sie znaleźć kilka z moich ulubionych katunków, których nie da się dostać w normalnym sklepie [Pecheresse, Orval (jedno z nielicznych piw produkowanych w opactwach Trapistów), Gueuze ( 2 rodzaje ... jednego wczesniej nie znałem) oraz Delirium Tremens :-)  (nie mogłem się doczekać otwarcia dużej butelki czekającej na przyjazd mamy więc chciałem spróbować jak to smakuje). nie było Duchesse Anne :( (Pomimo, że w sklepie można było dostać pewnie około 1000 gatunków piwa (sądząc po różnorodności butelek stojących na półkach)]
Pecheresse i jedno Gueuze z myślą o Dorocie ;)

Wieczorem jak zwykle we wtorki obejrzeliśmy film ( Touching the void ... albo jakoś tak. Pół-dokumentalny o wyprawie na jedną z trudniejszych gór na świecie... z której uczestnicy ledwie wrócili żywi... Jakoś ani to ani opowieści klegi którego brat w czasie wspinaczki widział swojego instruktora rozpryskującego się o skały nie zniechęca mnie do moich planów :P ... ja chcę w góry !!!)

Dzisiaj nie musiałem iść do pracy ! Miałem w planach wycieczkę do Belgii. Zmieniłem jednak zdanie. Zbyt zależy mi na lunchu... który się właśnie zbliża. Przynajmniej stwierdziłem, że nie warto być punktuialnym. Nikt nie będzie dbał o to czy jestem na czas w dniu kiedy miało mnie w ogóle nie być.
Od rana widzę, że Michael jest online... boję się jednak zagadać. Mam niesamowitą tremę... jak zwkle w takich sytuacjach. Nie chcę aby na pierwszy rzut oka widać było, że mi zależy. ... poza tym cały czas towarzyszy mi myśl, że w gruncie rzeczy to muszę być strasznie nudny... nie chcę aby tematy skończyły się za szybko. Wiem, że to kompletnie irracjonalne, ale zawsze tak mam ! Zamiast tego siedzę przed komputerem. Nie jestem w stanie przeczytać an ijednego z artykułów do mojej pracy magisterskiej ( litery przebiegają mi między oczami ale nie jestem w stanie wiele zrozumieć :( ). Myslę tylko o jednym ! Tym razem chyba zapytam się go o ktorej godzinie ma zamiar jeść.

A co jeśli on nawet nie jest gejem ? Dwa razy zdarzyło mi sie, że próbowałem kogoś poderwać... a potem okazywało się, że ma albo szuka dziewczyny ;) ... w obu przypadkach zostaliśmy potem bardzo dobrymi przyjaciółmi... ;P

Zaczynam żałować, że za 2 tygodnie przyjeżdżam do Polski ! ... wcześniej tak oczekiwany przeze mnie przyjazd mamy. ... w sumie tydizeń ze związanymi rękami a potem kolejny bez nich :/

Commenter cet article

cagliostro 26/03/2009 10:32

gdybym chciał pokazać przebite serce to bym wziął jeden z kiczowatych obrazków z Naszej Klasy ;P

Krzysiek 25/03/2009 18:50

Piotrze, trzeba było odbić lustrzanie zdjęcie, bo teraz bynajmniej nie obrazuje przebitego serca :P