Bliższe kontakty z bliższym wschodem

Publié le par cagliostro

Właśnie przeleciała mi obok nosa okazja zostania mężem szejka... tzn jakiegoś bogatego biznesmena z bliskiego wschodu... a właściwie to nie mężem tylko oficjalnie to najlepszym przyjacielem i współlokatorem ;P Wyszło jednak na to ,że dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy o sobie ;P
"(...) Clearly you are stupid and have no sense.. The proof is, i am rich, i done business (...)"
... a wszystko przez to, że nie przeszedłem 3 testów które podobno  odbyły się w czasie naszej krótkiej internetowej znajomości. ( może chodziło o to, że nie potraktowałem poważnie propozycji za mąż pójścia w pierwszym mailu ;P ( za to uznałem to za bardzo oryginalny sposób nawiązania rozmowy i ciągnąłem temat bardzo go przejaskrawiając) albo o to, że stwierdziłem, że lubię spotykać ludzi dla czystej przyjemności a nie w określonym celu ;P [co okazuje się być stratą czasu i szukaniem sposobu na wypełnianie swojego bezsensownego życia] ). Ciekawe, jak bardzo można innych traktować przedmiotowo i planować szczegóły nawet tego, co nie powinno być planowane. Mężem szejka nie zostanę ale przynajmniej mam za sobą interesujące doświadczenie :D Wolę długie korytarze pełne plakatów reklamujących konferencje naukowe i kompletnie oderwanych od świata ludzi, którzy poświęcają życie dla swoich pasji :D [A przy tym są zazwyczaj niesłychanie otwarci na innych i często bardzo wrażliwi]

... a za tydzień w poniedziałek Philippe Jaroussky śpiewa na festiwalu w Verbier. Kto oferuje się mnie podwieźć ? :D To wysoko w górach i kiepsko z komunikacją :( [szczególnie wieczorem po koncercie]

Commenter cet article

Pszczolka_Maja 25/12/2009 20:21


Hmmm, może jakaś szybka przejażdżka motocyklem ?


Hebius 28/07/2009 22:34

No i co z tym Verbier?

cagliostro 28/07/2009 22:55


nie pojechałem.... za to moja praca magisterska na tym zyskała :-) Już prawie dotarłem do okrągłej liczby 64 stron. .... a poza tym muszę oszczędzać na bilet do Bombaju ;P


Czartogromski 26/07/2009 22:02

I co, powiezie ktoś do Verbier?

cagliostro 26/07/2009 22:13


Nie.... to znaczy udało mi się nawet kogoś znaleźć, ale postanowiłem jednak pisać pracę :( [trzeba to szybko skończyć i mieć spokój... okazji będzie jeszcze wiele]


Hebius 18/07/2009 16:47

Poszukaj kontaktu z samym Filipem - może Cię zabierze, jak będzie jechał na występ :P

cagliostro 18/07/2009 17:51


Może poznam kogoś w okolicy aby przenocować ;P Coachsurfing to cudowny wynalazek. ( Tylko potem trzeba wracać 150 km pociągiem do pracy rano ;P )