Requiem aeternam

Publié le par cagliostro

"Requiem aeternam dona eis,
Domine et lux perpetua luceat eis."


Dlaczego ludzie tak nagle odchodzą ? Jednego dnia z kimś rozmawiamy a następnego już go nie ma ! Nawet jeśli kogoś nie znam osobiście, wiadomość o śmierci wywołuje pewnego rodzaju grozę. Ile to razy zastanawiałem się czy jeszcze zobaczę osoby które znam ? Ile to razy budziłem się w nocy i niespodziewanie myślałem o śmierci... w zaskakująco organiczny sposób ! Świadomość, że nagle mnie nie będize, że moje ciało będzie tylko kolejnym przedmiotem. Jak szafa która stoi obok mnie. Zostanę zjedzony przez inne organizmy... stanę się ich częścią. Milionem istnień ! Co za perwersyjna forma nieśmiertelności ! ;)

"Bum! Wywaona. Trumna wypadła na jezdnię. Rozpękła się. Paddy Dignam wyleciał i toczy się sztywno w pyle, odziany w brunatny, zbyt obszerny habit. Czerwona twarz: teraz szara. Rozdziawione usta. Pytające, co się stało. Bardzo słusznie, że się je zamyka. Otwarte wyglądają okropnie. Poza tym wnętrzności rozkładają się szybko. Dużo lepiej zatkać wszystkie otwory. Tak, też. Woskiem. Rozluźniony zwieracz. Zapieczętować wszystko."

 Ulisses - James Joice

"Pogrzeby na całym świecie wszędzie każdej minuty. Zwalają ich pod ziemię całymi furami, raz-dwa. Tysiące każdej minuty. Zbyt wielu na świecie"
Ulisses - James Joice

"Kto mi to opowiadał? Mervyn Brown. Tam w dole w kryptach świętego Werburgha , te piękne stare organy sto pięćdziesiąt lat, muszą borować czasem dziury w trumnach, żeby wypuścić zły gaz i spalić go. Wylatuje: niebieski. Jedno puff i już cię nie ma"
Ulisses - James Joice

"Z ogromnych maków rosnących na chińskich cmentarzach wytwarza się najlepsze opium, mówił mi Mastiansky. Ogród botaniczny też obok. To ta krew, wisiąkająca w ziemię, daje nowe życie. Ten sam pomysł ci żydzi, którzy zabili chrześcijańskiego chłopczyka, powiadają. Każdy człowiek ma swoją cenę. Dobrze utrzymane , tłuste zwłoki gentlemana, smakosza, nieocenione dla twego sadu. Dobry interes. Za ścierwo Williama Wilkinsona, kontrolera i księgowego, ostation zmarłego, trzy funty, trzynaście szylingów i sześć pensów. Z podziękowaniem. Śmiem twierdzić, że gleba byłaby bardzo tłusta od trupiego nawozu, kości, ciało, paznokcie, trupiarnie. Okropne. Zielenieją i sinieją, rozkładając się. Gniją szybko w wilgotnej ziemi. Szczupli starzy są odporniejsi. Potem coś w rodzaju serowatej woskowiny. Potem zaczynają czernieć i sączy się z nich gęsta ciecz. Potem wysychają. Ćmy trupie główki. Oczywiście, komórki, czy jak to się nazywa, żyją dalej. Zmieniają się. Praktycznie żyją w nieskończoność. Nie mając czym się żywić, żywią się same sobą. Ale musi się z nich lęgnąć diabelnie dużo robaków. w glebie musi aż szumieć od nich. "
Ulisses - James Joice

Może dzięki śmierci dokonał się postęp ludzkości ? Strach przed nie pozostawieniem po sobie niczego. Przed zapomnieniem jest bardzo motywujący !

Lekcje języka polskiego powinny być o wiele później niż w liceum ! Wtedy jeszcze kwestie jak śmierć wydają się zbyt odległe i nierealne aby odpowiednio na nie spojrzeć. A może moje spojrzenie nadal jest nieodpowiednie i za kilka lat w ten właśnie sposób będe myślał o czasie obecnym ? Dlaczego tak łatwo odejść z tego świata ?! Jak można zabić kogoś albo siebie ?! [Nie mówię o aspektach prawnych bo uważam, że każdy powinien mieć prawo decydować kiedy chce umrzeć, a jedynie o możliwości podjęcia się takiego czynu]

Wszyscy powtarzają, że życie jest za krótkie i nie należy go marnować na byle co! Jak to jednak zrobić ?! Ile godzin spędzam bezsensownie przed komputerem przeglądając strony z których nic się nie mogę wartościowego dowiedzieć. Czasami jedynie aby zaspokoić najprostsze z potrzeb :-( Ile  razy miałem jeszcze nadzieję zrobić coś konstruktywnego ale byłem w stane tylko bezmyślnie czytać wiadomości. Po co ludziom wiadomości ? Przecież to czysta forma rozrywki starająca się udawać, że nią nie jest ( może poza jakąś niewielką częścią). Współczesna forma igrzysk dla mas. Bardziej nawet popularna od piłki nożnej. (Taniego złudzenia, że coś się osiągnęło. Wystarczy się utożsamić z jednym z zespołów i można czuć się jak zwycięzca po rozegranym meczu). Kilka pierwszych nagłówków z jednego z lepszych mediów:
  • Rodzina kradła w markecie: 'Nie wiem co w nas wstąpiło'
  • Wypadek autokaru w Wietnamie: zginęli turyści z Rosji
  • Dzieci z SP 5 nie chcą chodzić do szkoły. Kamil ich bije
  • Nowe Orliki niszczeją, bo nie ma kto się nimi opiekować
  • Czemu bandyci nie powinni iść na 'Kochaj i tańcz'? Quiz
  • 9-latek zdał egzamin na koniec ogólniaka. Celująco
co z tego ? Jakie te informacje mają znaczenie dla osoby która jest odbiorcą ? Dlaczego to co istotne jest trudne ? Dlaczego tak trudno zajmować się jedynie rzeczami istotnymi a jednocześnie tak łatwo przychodzi bezmyślne siedzenie przed telewizorem, czytanie głupich wiadomości w internecie, pisanie bezsensownych (zazwyczaj) postów na forach internetowych, flirtowanie z ludźmi z którymi i tak wiadomo, że się nie zwiąże! Dlaczego tak bardzo potrzebny jest sens ? Czy można być szczęśliwym myśląc, że życie nie ma sensu ?

Tak bardzo chcemy aby każda śmierć miała sens. Zabijanie zwierząt dla futer - nie, dla mięsa da się to zrozumieć. Cała natura działa w ten sposób - drapieżnik zjada ofiarę. (A przynajmniej tyle chcieli byśmy widzieć). Może ludzie jedzący mięso (w tym ja) powinni być zmuszeni samodzielnie zabić zwierzę ?! Kiedyś brzydziłem się krwi... czy dlatego, że jest atrybutem śmierci ? Kiedy miałem 5 albo 6 lat byłem świadkiem zabijania świni u dziadka na wsi. Oczywiście rodzice nie pozwolili mi na to patrzeć, jednak widziałem prowadzoną żywą świnię, która chyba wiedziała co ją czeka, bo zachowywała się bardzo nerwowo. Później słyszałem tylko przeraźliwy kwik ! Cała trawa w okolicy była poplamiona krwią. Zzdarzenie zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie! Kiedy jadłem później kiełbasę, miałem wrażenie jakby jej ciepło pochodziło jeszcze od naturalnego ciepła żywej świni ! Jest coś perwersyjnego w jedzeniu krwistych steków albo ostryg !  Sprzedaż mięsa w supermarketach robi ze śmierci przemysł i jednocześnie odsuwa jej świadomość !
Łatwo jest wyrzucić kawałęk mięsa ponieważ nie czuje się tego, że była to kiedyś część zwierzęcia. Może właśnie ten kawałek kiełbasy był kawałkiem mięśnia pozwalającym tej ślicznej krowie/świni biegać?!

Dlaczego odczuwam takie obrzydzenie kiedy słyszę o obdzieraniu zwierząt z futer ? Czyżby tylko przez świadomość właśnej śmiertelności ? Czy nie ma to wszystko na celu stworzenia egoistycznej iluzji, że nasza śmierć, a zatem i życie ma sens ? Czy nieśmiertelny byt może odczuwać współczucie dla cierpienia i śmierci ?! Tydzień temu kupiłem sobie Rosiczkę. Fascynujące jest obserwowanie jak roślina potrafi pochłaniać życie ! Czy mamy prawo zabijać nawet najbardziej uciążliwe owady !? Niszczymy w ten sposób coś, czego nawet nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Kiedyś się łudziłem ( a może nadal to robię ;) ), że do czasu kiedy będę starszy, zostanie wymyślony jakiś sposób uzyskiwania nieśmiertelności. Albo przez medycynę albo przez jakieś zachowywanie świadomości. Skoro tak łatwo jest zbudować sieć neuronową, model ludzkiego mózgu, która mimo tak prostej struktury jest w stanie się uczyć i rozwiązywać problemy, dlaczego nie można by było przenieść czyjejś świadomości do takiego komputerowego układu ? A może świadomość jest czymś innym ? Może istnieje nieśmiertelna dusza ? Może na świadomość składają się rzeczy których nie jesteśmy w stanie skopiować ? ( układ komórek mózgowych na pewno dało by się odwzorować posiadając nieco bardziej rozwiniętą technikę... ale przecież komórki składają się z cząsteczek i atomów. Jak wiadomo z mechaniki kwantowej, odczytanie stanu układu wiąże się z jego zniszczeniem ( stanu ) !!! Z drugiej storny przecież od jakiś 10 lat prowadzone są eksperymenty z teleportacją kwantową. Może kiedyś będziemy w stanie zbudować urządzenie które teleportuje stan każdej z cząsteczek naszego mózgu w jakieś inne miejsce gdzie nie będzie on narażony na starość, choroby... najwyżej na brak prądu) Czy to już będzie nieśmiertelność ? Na razie czyste science-fiction skoro potrafimy teleportować tylko pojedyncze atomy. Czy nie trzeba by w jakiś sposób zatrzymać funkcjonowanie mózgu aby można było go skopiować ? Przecież jeśli przeniesiemy stan jednego atomu ( niszcząc go w oryginalnym połozeniu), nowy stan będize oddziaływał z sąsiednimi ! W ten sposób nie skopiujemy oryginalnego stanu ! A może będize się dało zrobić to na wszystkich atomach jedncześnie ? Najpierw przygotować stan splątany wszystkich atomów naszego mózgu z jakimś innym układem do którego chcemy go przenieść a następnie dokonać boskiego pomiaru [ teleportacja następuje poprzez dokonanie pomiaru w pewnej specjalnej bazie, stanu splątanego układu który chemy teleportować i tego docelowego]

Bardziej optymistyczna była by wersja z nieśmiertelną duszą. Często jestem pewien, że w to wierzę... często dopadają mnie wątpliwości. Tyle razy miałem wrażenie, że jakaś większa siła ingeruje w moje życie. Tyle razy wszystko szło najlepszym z możliwych scenariuszy kiedy wcale nie musiało. Przeznaczenie ? Bóg ? Jeśli tak to chyba nie ma się czego obawiać. Jeśli go nie ma to czeka nas wieczna pustka. Wieczna ? Czy czas nie jest po prostu jednym ze zjawisk odbieranych przez nasze zmysły ?! Jeśli nie będzie zmysłów, nie będize czasu ! Nie ma się czego bać. Jaki sens ma określenie "wiekuisty Bóg" skoro Bóg jeśli istnieje, nie może odczuwać czasu tak jak człowiek.

Czym jest świadomość ?! Jeśli jest tylko wynikiem pewnego ułożenia atomów w mózgu to przecież z prawdopodobieństwem 1 w skończonym czasie odtworzy się ten sam wzór. Znów będziemy czuć jako "ja". Nieśmiertelność w świecie bez Boga! A może Bóg jest właśnie w tej przypadkowości ? Tam gdzie mechanika kwantowa mówi, że coś zdarzy się z pewnym prawdopodobieństwem, to właśnie Bóg jest tym wyborem zaistniałego zdarzenia ?! Wszystkie cuda są z punktu widzenia fizyki możliwe ! Kwestia jedynie jak mało prawdopodobne ! (Łatwo policzyć jak niewielkie jest prawdopodobieństwo, że na przykład zaczniemy się unosić nad ziemią). Prawdopodobieństwo ? ... przecież to bardzo abstrakcyjny twór sam w sobie ! Czyż nie wymyśliliśmy prawdopodobieństwa do opisu zjawisk których nie potrfimy do końca zrozumieć ?!

Dlaczego w śmierci jest takie piękno ?! Czy nie przez to, że jest tak niezrozumiała ?

Odkąd nie jestem małym dzieckiem, wielkanoc jest moim ulubionym świętem ! Zmusza do zanurzania się w śmierć... ale jednocześnie daje bardzo optymistyczne przesłanie o zmartwychwstaniu. Przekaz jest jeszcze wzmocniony tym, że w tym samym czasie przyroda zmartwychwstaje po zimowej śmierci. ( Nie sądze aby czas taki został wybrany przypadkowo )

"Lux aeterna luceat eis Domine
cum sanctis tuis in aeternum:
quia pius es.

 Requiem aeternam dona eis, Domine;
et lux perpetua luceat eis.
Cum sanctis tuis in aeternum:
quia pius es."


"Libera me, Domine, de morte aeterna
in die illa tremenda
quando coeli movendi sunt et terra,
dum veneris judicare saeculum per ignem.

 Tremens factus sum ego et timeo,
dum discussion venerit atque venture ira:
 quando coeli movendi sunt et terra. "

"My foes will become nothing.
My friends will become nothing.
I too will become nothing.
Likewise all will become nothing.

Just as in a dream
whatever I enjoy

will become a memory,
whatever has passed will not be seen again.

Leaving all I must depart alone"

               Sãntideva: Bodhicaryãvatãra 2:36-37, 3532
              (Sanskrit: translated from the Tibetan
              commentary by Thog-me Zang-po)



"
In paradisum deducant te Angeli;
in tuo adventu suscipiant te martyres,
et perducant te in civitatem sanctam Ierusalem.

 Chorus angelorum te suscipiat,
 et cum Lazaro quondam paupere
 æternam habeas requiem."

Commenter cet article

abramasia 17/03/2009 23:05

Jaki piękny, interesujący i pełen głębokiej wrażliwości wpis! Jestem pod wrażeniem :)

cagliostro 23/03/2009 16:40


dzięki ;P